Odszedł Peter King – współzałożyciel oraz szef klubu jazzowego Ronnie
Tuesday, 22 December 2009 14:26
Peter King, współzałożyciel jednego z najsławniejszych klubów jazzowych w Europie, zmarł w wieku 80 lat.
King był jedynym żyjącym członkiem duetu saksofonowego z lat 50-tych, tworzonego z Ronniem Scottem, z którym to King założył klub jazzowy w londyńskiej dzielnicy Soho. Klub ten z czasem stał się mekką dla
wielbicieli muzyki jazzowej, a także pierwszym miejscem, gdzie złamano zasady amerykańskiego związku, dotyczące artystów jazzowych, pochodzących ze Stanów Zjednoczonych, występujących w Wielkiej Brytanii.
King, w przeciwieństwie do Scotta, był przedsiębiorcą, który używał skutecznych zdolności kierowniczych w celu przyciągnięcia światowej klasy wykonawców jazzowych, łącznie z takimi nazwiskami, jak Sonny Rollins, Dizzy Gillespie, Stan Getz, Ella Fitzgerald, Charles Mingus, Nine Simone, oraz, jeszcze zanim ten stał się bardzo sławny, Michaelem Buble.
Po śmierci Scotta w 1996 roku, która dziwnym zbiegiem okoliczności nastąpiła także w grudniu, King w dalszym ciągu organizował koncerty takich czołowych wykonawców, jak kubańskiej grupy Irakere, brazylijskich Fourth World i Jose Neto, występy Amerykanów: Monty’ego Alexander’a, Maynarda Fergusona oraz Roy’a Ayersa, a także Brytyjczyków Georgie Fame’a, Charlie’go Wattsa, George’a Melly’ego oraz grupy Notting Hillbillies Marka Knopflera.
Polski akcent
George Matlock, prezenter programu London Jazz w Radiu ORŁA Fm, spotkał i przeprowadził wywiad z Kingiem w 2005 roku, kiedy ten postanowił sprzedać klub teatralnemu producentowi Sally’emu Greene’owi.
Podczas długiego wywiadu, King został poproszony o wymienienie jednego polskiego wykonawcy, o którym słyszał. King poradził sobie fantastycznie, wymieniając nazwisko Namysłowskiego, a także wspominając wizytę Zbigniewa Namysłowskiego w klubie w 1967 roku jako wizytę jednego z najwspanialszych
multiinstrumentalistów w przeciągu ostatnich 50 lat.
King przedstawił angielskiej publiczności także polską grupę jazzową Littre Egoists, kiedy to rozgrzewała ona publiczność przed występem zespołu Roy’a Ayersa Ubiquity.
Ronnie Scott's Jazz Club znajdujący się na londyńskiej Frith Street założony został zaledwie ponad 50 lat temu w październiku 1959 roku. Często bywało tak, że ci zasiadający jako publiczność, byli równie znani jak wykonawcy. W klubie można było zobaczyć sławnych fanów jazzu, takich jak były brytyjski minister finansów Kenneth Clarke, Liza Mirelli, rocker Bill Wyman czy jazzman Jamie Cullum, siedzących w oddzielonej 150-osobowej części klubu, wzruszając ramionami na widok mniej znanego członka publiczności.
- Mówiono, że wysoki Peter był osobą imponującą swoim rozmiarem, a niektórzy brali go za ochroniarza. Prawdą jest, że Peter nie posiadał oryginalnego poczucia humoru swojego partnera Ronniego. Tymczasem ja pamiętam go przede wszystkim jako artystę, dla niego jazz był zawsze ważniejszy od pieniędzy. Pewnego dnia zdarzyło się, że nagiął własne zasady dotyczące wstępu do klubu, pozwalając gościowi na wejście do lokalu za obniżoną opłatą członkowską - mój partner nie miał wystarczająco dużo pieniędzy na wstęp do tego zawsze wypełnionego po brzegi klubu – wspominał George Matlock.
– Peter był zawsze osobą hojną i rozumiał znaczenie mediów: upewnił się, że piosenkarka Dianie Schuur wiedziała, że po koncercie chciałem przeprowadzić z nią wywiad za kulisami. Później Peter cierpiał na
chorobę Alzheimera, chociaż 4 lata temu, kiedy przeprowadzałem z nim wywiad, jego pamięć była świetna. Będzie go brakowało wszystkim, którzy mieli na tyle dużo szczęścia, aby go poznać – dodał Matlock.
Wywiad z Peterem Kingiem przeprowadzon przez George’a Matlocka pojawi się od 1 stycznia 2010 roku w sekcji REPLAY/Special Broadcasts.