- Nie mamy polityki "otwartych drzwi", nigdy nie mieliśmy takiej polityki, bo nigdy jej nie przedstawiono.
Słowa
szef resortu spraw wewnętrznych Alana Johnsona, który wcześniej
deklarował, że nie należy się martwić wzrastającą populacją W. Brytanii
liczącą 70 milionów skompromitowały go w oczach Brytyjczyków -
informuje radio ORŁA fm.
Tajny raport brytyjskiego gabinetu, o którym w poniedziałek pisał
Daily Mail ukazuje, że Laburzyści (Partia Pracy), wpadli w obsesję na
punkcie tworzenia wielokulturowej Wielkiej Brytanii - prowadzącej
politykę masowej imigracji.
Statystyki wskazują, że w ubiegłym roku
liczba wiz studenckich skoczyła o 31% do przeszło 273 tys.,
jednocześnie przyznano cudzoziemcom 203 tys. brytyjskich paszportów.
-
Laburzyści mają w tej chwili 1,5 mln przypieczętowanych wniosków o
obywatelstwo - to może doprowadzić do nieodwracalnych zmian charakteru
brytyjskiego społeczeństwa - czytamy na stronie internetowej gazety
dailymail.co.uk.
Ta liczba oczywiście, nie obejmuje osób ubiegających się o azyl i nielegalnych imigrantów szarej strefy.
Nie
tylko rząd Alana Johnsona nie wie jak powstrzymać bezprecedensową falę
imigracji. Problem zostanie odziedziczony przez przyszły rząd, który w
tej kwestii niewątpliwie odczuje naciski społeczne.
Torysi (Partia Konserwatywna), nie szczędzą słów krytki pod adresem
obecnego rządu, który nawet w okresie kampanii wyborczej nie jest
świadomy tego poważnego ich zdaniem problemu społecznego.