Dziesiątki polskich przestępców aresztowanych w W.Brytanii wysłano specjalnymi samolotami z powrotem do kraju. Co dwa tygodnie na małym lotnisku pod Londynem ląduje zabezpieczony samolot z grupą około 30 polskich policjantów, którzy nadzorują masową operację transportu przestępców zbiegłych z Polski - informuje radio ORŁA fm.
Liczba uciekinierów z Europy Wschodniej schwytanych przez brytyjskią policję wzrosła tak bardzo, że loty stały się regularnie i są wykonywane co 2 tygodnie m.in z lotniska Biggin Hill.
25 milionów funtów rocznie - tyle kosztuje operacja transportu uciekinerów do ich rodzimych krajów.
- Wśród nich jest duża grupa Polaków przybyłych po 2004 roku do W.Brytanii. Mają za sobą przeszłość kryminalną, nierzadko są to poważne przestępstwa a otwarte granice pozwoliły im zbiec z ojczystego kraju i w konsekwencji uniknąć kary - dzielą się opinią przestawiciele brytyjskiej policji na łamach gazety Daily Mail.
System Europejskiego Nakazu Aresztowania oparty jest na zasadzie "wzajemnego uznawania", czyli jeśli jeden z krajów domaga się ekstradycji oskarżonego, inne krają muszą uznać tą decyzję. Możliwość odwołania się od takich decyzji jest niewielka. Tylko w 2008 roku wydano 14 tys. takich nakazów - 351 przypadków ekstradycji zanotowano w W.Brytanii, wiele z tych spraw dotyczyło Polaków.
- Mamy wiele wniosków dotyczących aresztowań przestępców samochodowych. Tłumaczenie, transport i przygotowanie ich do powrotu do kraju ojczystego kosztuje fortunę. Kilka dni później ci sami przestępcy znów przekraczają naszą granicę - mówi gazecie Daily Mail jeden z brytyjskich policjantów.
Strona polska zdaje sobie sprawę z sytuacji i kosztów na jakie jakie narażona jest W.Brytania. Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych zapytanany o organizację lotów powrotnych dla zatrzymanych na Wyspach Polaków, mówi krótko: - Nie ma innej drogi.
Loty będą zatem prawdopodobnie wciąż wykonywane.
W 2007 r. organ ekstradycyjny w UK został poproszony o śledzenie podejrzanych 257 Polaków. W rezultacie 135 z nich zatrzymano i wysłano do Polski - kosztem 300 tys. funtów.
Liczba przestępców podlegających ekstradycji z Wielkiej Brytanii do Polski zwiększyła się potrójnie za sprawą nowych regulacji prawnych w UE. Szacuje się, że zwiększy to wydatki W.Brytanii o kolejne 17 milionów funtów.
Rzecznik Home Office powiedział: "Regulacje Europejskiego Nakazu Aresztowania odgrywają istotną rolę w zapewnianiu, że ci, którzy próbują uniknąć kary poprzez ucieczkę do innego kraju UE szybko zostaną zatrzymani i osądzeni.