Doczekaliśmy sie polskiego akcentu w nadmorskim mieście na wschodzie Anglii,
słynącym z najdłuższego mola na świecie - podaje ORŁA fm.
Festiwal zorgnaizwany przez 30 Bird Production skierowany był do wszystkich
zainteresowanych polską kulturą. Nowatorski, daleki od szablonowych
pomysłów rodzaj prezentacji zainteresował dużą grupę ludzi, także
obcokrajowców. Mięliśmy okazję cieszyć się polskim akcentem kultury i
historii zarazem w urokliwym nadmorskim miasteczku w W.Brytanii.
W sobotnie popołudnie przedstawiono interesujacą wystawę niezależnego
amerykanskiego artysty Erika Blindermana. Fotografie autorstwa Blindermana to
pewnego rodzaju narracja odkrywająca przed odbiorcą indywidualny, historyczny
i kulturowy aspekt życia polskiej społeczności w Southend-on-Sea, a także
relacje pomiędzy bliźniaczym miastam Sopot.
Zagubione Wspomnienia - nieznany dotąd dla szerokiej publiczności,
nadzwyczajny film dokumentujący dzieje polskiej rodziny przywiezionej do Iranu
podczas II Wojny światowej. Film opisuje ich życie w Teheranie i późniejsze
losy polskich dzieci przewiezionych po wojnie do Nowej Zelandii.
Dynamika ruchu i kontrast w choreografii dwóch współczesnych tancerzy,
próbkowana muzyka, film, zdjęcia i konferencja przy syto zastawionym stole.
Element zaskoczenia był zatem nieodzownym czynnikiem, który był komentowany
wśród zainteresowanych.
Historia opowiedzianana inaczej
Chodzenie - tak został nazwany artystyczny projekt, w którym wyświetlanie
obrazów połączono z interaktywną grą aktorów teatralnych. Widzowie
znaleźli się w środku wydarzeń, uczestniczyli w nich, mięli także wpływ
na ich przebieg. Rezultat takiego zabiegu był zaskakujący dla widzów,
którzy stali sie w jednej chwili także aktorami. Całość opowiadała o
wyrwanych fragmentach historii anonimowych ludzi żyjących w czasie II wojny
światowej.
- Spędzam tu już drugi dzień, poza atmosferą miasta, która wciąga jak
morze, zainteresował mnie polski festiwal i swieże podejście do sztuki.
Zaciekawił mnie projekt pod nazwą - Chodzenie, który był dla mnie
wstrząszający i w tak namacalny sposób pozwolił mi odczuć karkołomną
wędrówkę ludzi z północy Syberii aż do Iranu - opowiadał jeden z
uczestników festiwalu, Marc Gray.