|
Kierowcy,
którzy nie wahają się zasiąść za kierownicą po wypiciu „czegoś
mocniejszego” powinni mieć się na baczności. Do Whitehall wpłynął
raport, który zaleca zmniejszenie dopuszczalnej ilości alkoholu we krwi u
osób prowadzących pojazdy – informuje radio ORŁA.fm
W opracowaniu przygotowanym przez Sir Petera Northa
normy prawne dotyczące kierowców zostały zaostrzone. Dozwolone prawnie
stężenie alkoholu we krwi zostało zredukowane z 0,8 do 0,5 promila.
Jest to zgodne z uregulowaniami większości krajów
europejskich. (dla porównania: w Polsce norma wynosi 0,2 promila).Uważa
się jednak, że rząd ostrożnie podejdzie do decyzji o wprowadzeniu zmian.
Raport, który trafił na biurko Ministra Transportu Philipa Hammonda
zaleca ponadto: losowe testowanie kierowców za pomocą alkomatu,
zatrzymanie prawa jazdy kierowcy i żądanie powtórzenia testu na
posterunku policji, wprowadzenia limitu stężenia alkoholu we krwi dla
początkujących kierowców w wysokości 0,2 promila, uznanie za
przestępstwo prowadzenia pojazdu nawet z niewielkimi ilościami
nielegalnych substancji odurzających we krwi.
Przedstawiciel Ministerstwa Transportu powiedział: -
Musimy skutecznie stawić czoła problemowi nietrzeźwych kierowców, aby
chronić tych zmotoryzowanych, którzy przestrzegają prawa.
- Rozpatrzymy raport Sir Petera Northa i odniesiemy się
do niego – powiedział.
Intensywna kampania antyalkoholowa rządu i wzmożona
kontrola policji zaowocowała znaczącym spadkiem ilości wypadków
śmiertelnych na drogach, które spowodowane były przez pijanych
kierowców.
Ewa Jastrzębska-Prokopowicz
|