|
News
|
|
Monday, 07 June 2010 23:29 |
|
- Zrobiliśmy błąd wpuszczając tak wielu obywateli Europy Wschodniej do Wielkiej Brytanii“ - ta kontrowersyjna wypowiedź labourzysty Eda Balls'a dla tygodnika The Observer wywołała protesty środowiska polonijnego w Wielkiej Brytanii – informuje ORŁA fm.
Bliski współpracownik byłego premiera Gordona Browna, były minister ds. dzieci, szkół i rodzin żałował decyzji o otwarciu brytyjskiego rynku pracy dla emigrantów z Europy Wschodniej. Jego zdaniem wysoki poziom migracji z nowych państw UE miał negatywny wpływ na warunki pracy i płacy Brytyjczyków.
W odpowiedzi na te opinie wysłano wiele listów wyrażających sprzeciw i oburzenie. Autorem jednego z nich jest Wiktor Moszczyński – zaangażowany w życie polityczne i społeczne mieszkaniec Londynu, były radny dzielnicy Ealing z ramienia Partii Pracy.
Napisał on, że jest „głęboko wstrząśnięty“ artykułem, który „nie tylko przyczynił się do wzmożenia napięcia społecznego wokół Polaków i innych narodowości, ale także zasugerował, iż w rzeczywistości w ogóle nie powinni oni znaleźć się w tym kraju“. Moszczyński przypomina Balls'owi, że społeczność Polaków zamieszkałych w Londynie to 60 000 potencjalnych wyborców w wyborach lokalnych i co najmniej trzy razy więcej w pozostałej części kraju.
Ewa Jastrzębska-Prokopowicz
|